Wostok 13 - część trzecia

Autor: Renata Miłosz, Gatunek: Proza, Dodano: 20 czerwca 2017, 19:13:45, Tagi:  wostok 13 s-f

 

24/
Halo, Wostok 13, zamelduj, co robisz i jak się czujesz 
Halo, Bajkonur, lecę lata i lata lecą. 
25/
Z dziennika pokładowego Wostoka 13
Szwendałem się po ulicach, nie wiedząc, co mam robić.
Zobaczyłem ogłoszenie na słupie, że wyślą kogoś w Kosmos.
Wybrano paru mętów i mnie. 
Zaraz po założeniu munduru pojawiła się Nadia.
Była instruktorką, była przy mnie do końca szkolenia. 
Przepadała za mną i była ze mną kiedy tylko być mogła. 
Potem poznałem Wierkę, naszą psycholożkę.
Boczyłem się na nią z początku. 
Dogadaliśmy się jakoś w końcu.
Była jeszcze Lubuszka – biolożka. 
Chciałem ją strasznie poznać bliżej, ale się nie dało.
Gdy tylko spojrzałem na nią, odwracała się ode mnie.
Lubuszka dostarczała wódkę i upijała mnie.
Szumiało i wirowało po tym w głowie, ale na wirówce wirowało jakby mniej.
Zły na Lubuszkę powiedziałem, że chcę polecieć, choćbym miał nie wrócić. 
I poleciałem w Kosmos...
26/
Halo, Wostok 13, tu Bajkonur. Jesteś na antenie TV. Dzisiaj jest okrągła rocznica twojego wylotu. Czy chciałbyś coś powiedzieć mieszkańcom Ziemi ?
Halo, Ziemia. Chciałbym powiedzieć tylko parę słów. Wszyscy jesteśmy Kosmitami i wszyscy jesteśmy kosmonautami. To wszystko. 
27/
Halo, Wostok 13, przytyłeś trochę.
Halo, Bajkonur, Wszechświat się rozszerza, ja też.
28/
Halo, Wostok 13. Powiedz coś ludziom.
Halo, Bajkonur. Nie ma tu ludzi. Nie widzę ich. 
29/
Halo, Wostok 13, zawiadamiamy cię, że napisano o tobie po polsku...
Halo, Bajkonur, ha... ha.... haha... hahahahaha... Jestem sławny jak Gagarin... A może bardziej... Napisano o mnie nawet w Polinezji...
30/
Oto ja, kosmonauta z Wostoka 13. Ja, Rosjanin. Przedtem nikt ważny, dziś wybraniec ludzkości. Przed odlotem powiedzieli mi, że albo lecę, albo wracam do domu. Powiedziałem, że polecę. Chyba lepiej jest oglądać Wszechświat przez okno rakiety niż półświatek na swojej ulicy. Nadano mi stopień kapitana, lecz nie mam żadnego wpływu na lot statku. Czasami mi się zdaje, że Bajkonur też już nie może kontrolować kursu rakiety.
Halo, Wostok 13, tu Bajkonur, zdaje ci się.... 
31/
Halo, Bajkonur, tu Wostok 13, chyba umieram. Pewnie nie dotrę do celu. Stąd wszędzie daleko. 
Halo, Wostok 13, tu Bajkonur. Tam, gdzie są nasze mogiły, tam są ziemie nasze. 
32/
Halo, Bajkonur, tu Wostok 13. 
Słucham cię, Wostok 13, tu Bajkonur. 
Bajkonur, tak tylko chciałem się dowiedzieć, kim jesteś ? Przecież już od dłuższego czasu rozmawiamy ze sobą. 
Wostok 13, jestem Polakiem. Nie jestem z Polinezji, ale z Polski. Z kraju położonego na zachód od Rosji. 
Polaka dopuścili do Bajkonuru ? Jakim cudem ? 
Wostok 13, długa historia. Czasy się jednak bardzo zmieniły.. 
33/
Halo, Wostok 13. Znalazłem to, czego szukałem. 
Halo, Bajkonur. Czy to mnie powinno obchodzić, że czegoś szukałeś ? 
Wostok 13, raczej tak. Tak długo już lecisz, że niektóre sprawy zostały odtajnione.
Bajkonur, a więc co znalazłeś ? 
Wostok 13, posłuchaj. 
"- Zatem zaczynamy zebranie na temat projektu ZIEMIA-2. Jak wiadomo, ochotnicy, przebywają już na terenie kompleksu i przeszli już badania i testy lekarskie. Dziś mamy postanowić, kto ma polecieć, a także wybrać nazwę dla statku kosmicznego. 
- Po co te wydatki, skoro wiadomo, że wysłany człowiek nie wróci ? 
- Panowie, przyszły kosmonauta powinien przeżyć start rakiety i pokazać się w telewizji. Tak chce władza i sponsorzy. 
- Właściwie, jeśli panowie pozwolą, mam pomysł.
- No i? 
- Jeden z kandydatów nazywa się Gorbatko. 
- No i? 
- W wieku dwudziestym inny Gorbatko był kosmonautą i miał lecieć Wostokiem 13, ale lot odwołano. Można by to przedstawić jako kontynuację tamtego projektu.
- W niektórych krajach liczba 13 jest pechowa.
- Panowie, czy on ma zamiar wrócić ? 
- Hahahahaha. ..
- A czy Gagarina wśród ochotników nie mamy ? 
- Hahahahaha....
- Ano nie mamy. 
- Tak na poważnie. Musimy wyprzedzić USA i nasz chłopak musi tam trafić pierwszy, żywy lub martwy. Tam, gdzie są nasze groby, tam ziemie nasze...Więc niech będzie Gorbatko i Wostok 13. Kto jest za ? 
- Dziękuję. Wniosek został przyjęty. 
- Teraz należy przygotować Gorbatkę do lotu i żeby myślał, że wygrał i pokonał konkurencję sam. Pani Wiero, pani jest od tego specjalistką. A pani, szanowna Nadiu, już się dawno zajęła naszymi ochotnikami...
- Czy to źle ? Przecież ktoś musi im wszystko pokazać. Inaczej się zagubią w naszym kompleksie. 
- Ależ bardzo dobrze, szanowna pani Nadiu. I jeszcze nasza Lubuszka., nasza specjalistka od zaraz. Jeśli się nie umrze, można zostać nieśmiertelnym... 
- Tylko czasami przedtem jest gorąco...
- Mnie w to nie mieszajcie. 
- Lubuszka, nasza dumna Lubuszka. Wiem, że nie chce pani mieć do czynienia ze wszystkimi, ale żeby się pani zajęła choć tym jednym, wybranym.
- Dobrze, ale nie zmuszajcie mnie do tego, żebym się do niego odzywała. Nie chcę. ".
Bajkonur, czy dobrze usłyszałem ? Jeśli się nie umrze, można zostać nieśmiertelnym ? 

 

Komentarze (1)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się